mój obraz

Tęsknota
powiedz mi raz, żeby zgasł
jak jedna z moich gwiazd, famfatal
rozmazany z krwawych prawd
mój obraz miękkich warstw
łez rozlanych z nowych farb
czarny, widzę czarny strach
białą cerę obok naszych ran
zapłaciłem cenę, teraz płaci
każdy z was...

kiedyś się zobaczymy w snach
pomaluję gwiezdnym pędzlem
twój sufit i twój świat
i nie będę mówił, jak bardzo
wciąż mi ciebie brak...
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 7 lat temu
Smutno tu u Ciebie, na tęsknotę nic poradzić nie można. Myślę że to spokojny wiersz mimo wszystko, nie ma wybuchów w sobie. Cyganie mówią ponoć że tęsknota, głęboka i nieprzerwalna zatrzymuje duszę osoby za którą się tęskni. Odseparowują się od takich ludzi jak od klątwy. Nie chcą brać udziału w głębokiej żałobie. Nie wiem do końca czy to prawda, lecz widzę w tym sens. Czy rozumiem wiersz, tego też nie wiem ale jako czytelnik mam swoje przemyślenia. Pozdrawiam
Witaj Helen! Myślę, że rozumiesz wiersz jak mało kto ;) Ostatnio dosyć kiepsko, sporo problemów, zarówno zdrowotnych i tych, jakich to by tam nie było. Do tego jeszcze więcej spraw do załatwienia i myślę, że takie wiersze trzymają mnie jeszcze jakoś przy sobie. Chociaż coraz częściej już czuję, że pisząc- rozlatuję się na kawałki ( ale za to jakie soczyste!) Dziękuję za aluzję odnośnie cyganów, jak na to teraz patrzę, to coś w tym jest i jeszcze będzie. Pozdrawiam serdecznie ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie