młoda starość

O życiu
Brunatnieją jej włosy
jak listki i jeden miłosny
pod siwą znajomością
bogactwo dawnej wiosny

tam po gęstej trawie
co chłód i żałość wyciąga
biegły dzieci papilarne
na wietrze po wrzawie
do słońca

i rosa wyłkana i patrzeć
jak nikną już w oczach
co sprawi by na zawsze
trwało gorące bez końca

a one w łezki małej odbiciu
pogody niepokojów
ze źrenicznych worków
co nie gniją w życiu
miały latawce
puszczały po cichu.
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 6 lat temu
LOSOWANIE w toto-lotku........
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie