K.
•
Dzisiej wszytkie bariery
zdobywam poezją, pławię się w miedzy
ty o mnie w tej, że męczą litery
a długie lata więcyj trwały te przerwy
jako że ja, to tyle kolejny
o ile przydą po mnie pirwsi
i zabierą tak bardzo, jak raz pierwszy
raz
zgubiłem wieki i dykcję
zagubiłem przy tobie transkrypcję
a świat chciał więcej, kimże ten świat
a dokąd lgną ludzie, gdzie jest nasz czas
dlaczego miłości ja szukam gdzie indziej
a co było pirwej, co jest tam w nas?
zdobywam poezją, pławię się w miedzy
ty o mnie w tej, że męczą litery
a długie lata więcyj trwały te przerwy
jako że ja, to tyle kolejny
o ile przydą po mnie pirwsi
i zabierą tak bardzo, jak raz pierwszy
raz
zgubiłem wieki i dykcję
zagubiłem przy tobie transkrypcję
a świat chciał więcej, kimże ten świat
a dokąd lgną ludzie, gdzie jest nasz czas
dlaczego miłości ja szukam gdzie indziej
a co było pirwej, co jest tam w nas?
A...
dam mu ciało - pomyślał Bóg
a zebu mu sie nie nudziło
wyjon mu ziobro
coby ucynić niewiaste, hej!
Juzek chcion sie zabrać do roboty,
a skojsik pies wyskocył, capnoł ziobro i ucik.
Pon Bucek zdonzeł jeno za ogón go capnąć
i mu go wyrwoł. Cóz beło robić
chcion nie chcion z psiego ogóna psysło mu Ewe ucynić.
I bez to pses wieki tela ambarasu
na świecie od baby co to jak psi ogón
ros w lewo a ros w prawo, hej!