Dekonstrukcja człowieka

Egzystencjalne
Trzeba było ugiąć kolana
kopnięciem w psychikę,
jakby tylko głowę słaniał
i myślał, że przeżyje.

Zapętlić korpus sercem
u samej szyi w gardle,
a na pytanie o życie
nic nie powiedzieć,
patrzeć gdzie indziej.

Może w oczy, chociaż dłonie
wchodzą między żebra
i prężnie wymachują łokcie,
żeby podnieść łopatki
na wzór skrzydeł.
4
71 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 6 lat temu
Fajnie tworzysz
Pełen podziw z mojej strony.
pozdro
Bardzo dziękuję jaropasztii. Ja zawsze do ciebie zaglądam, bo za każdym razem czuć ten klimat i niepowtarzalność.

Tutaj zaznaczyłbym, że każda strofa jest rozkładem innej części człowieka.
1- Myśli (mózg), ale podpiąłem też godność, chociaż wahałem się z tym w 3zwrotce :/
2- ciało - instynkt przetrwania, dlatego w 3 strofie robi się zwierzęco.
3- dusza- tutaj też pojawia się godność, a raczej jej pełne pozbawienie i wyśmianie. Taki dramatyczny komizm z tymi łokciami ;) No i klasyczny motyw lotu.

Wiersz przy okazji zamyka się w pewnym toposie (Trzeba było-po co?- żeby podnieść łopatki). No, ale to tak na dobry wstęp, jakby kogoś to zaciekawiło.
Pozdrawiam serdecznie, miłej niedzieli ;)
T
to ja to ja 6 lat temu
nie narzucaj nikomu swojej interpretacji bo zniszczysz wszystko.przeczytałem utwór i mnie zaskoczył zainteresował dał mi kopa .fajne
Oh, ja tylko informuję. Traktować to można jako odnośnik, a la bibliografię, dlatego nie bez przypadku jest to w komentarzu na spodzie wiersza ;)
gizela1 6 lat temu
dópy nie urywa ,,ale jest ok
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie