*** (Spotkałem dziś Boga...)

Egzystencjalne
Spotkałem dziś Boga
w najbardziej zawszonej norze.
Wszechcud sięgnął dna
i tylko wszy mają Go odwagę
bezceremonialnie kąsać.
Brudny, pijany, zaniedbany,
opuszczony przez ludzi
zapomniany przez czas.
Stworzę Ci nową armię
i z nową religią na ustach
będziem mordować cudze,
słabe i niewinne dusze.
Twój bród będzie naszym
wyzwoleniem, a wszom
będziemy składać cześć.
Z brudną duszą, w Twym imieniu,
nie wejdziemy do Piekieł,
nie sięgniemy też chmur.
Utknąwszy miedzy światy
zostaniemy zapomniani.
6
91 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Blair 11 lat temu
Wiersz mi się podoba , niestety przypadkowo wcisnęłam -
Ma być PLUS :*
merlin39 11 lat temu
fajny:-)
Muminoslaw 11 lat temu
Tak :) Zamierzone, tak samo jak między światy :)
Helen 11 lat temu
Muminoslaw Bóg jest wszędzie....pozdr. :D:D
kemot 11 lat temu
zaczyna sie fajnie. Od Stworzę Cie... nie klei się. Przynajmniej dla mnie
Ale daję plusa
Muminoslaw 11 lat temu
Bo lubię archaizmy :) Lepsze one od nowomowy angielskiej ;)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie