Nowy dzień
Złotem usłany bruk się świeci
Wszystko porusza się powoli
Otwierając kolejną puszkę coli
Obserwujesz neonów dzieci
Niczym deszcz, spada na nas krytyka
Rzekomy mrok, świat nasz pokrywać zaczyna
Jednak w słońcu znika twoja krzywa mina
To ma być koniec, zegar coraz głośniej tyka
Jednak wszystko dalej stoi
Świat się nie rozpada na kawałki
Dalej wierzymy w kadrę Nawałki
Dookoła nie widać ręki Goi
Czekajcie z oceną
Powstrzymajcie nienawiść
Waszą gron gniewu kiść
Czasy i tak się zmienią
Wszystko porusza się powoli
Otwierając kolejną puszkę coli
Obserwujesz neonów dzieci
Niczym deszcz, spada na nas krytyka
Rzekomy mrok, świat nasz pokrywać zaczyna
Jednak w słońcu znika twoja krzywa mina
To ma być koniec, zegar coraz głośniej tyka
Jednak wszystko dalej stoi
Świat się nie rozpada na kawałki
Dalej wierzymy w kadrę Nawałki
Dookoła nie widać ręki Goi
Czekajcie z oceną
Powstrzymajcie nienawiść
Waszą gron gniewu kiść
Czasy i tak się zmienią
na lepsze widać
bo wygraną się zbiera
i na nic złość krytyka
kiedy filologia człowieka ubolewa
a rozwija się fizjologia... w:)