Wędrówka

za krokiem, oka ukradkiem
rzeczy niczyje, rzędem
ku ścianie szły przypadkiem
każda spod ręki uciekła;
prostokąt, koło i trójkąty
o chropowatość stołu zaparte
siadam i patrzę jak mrówek
zażyłych zieleń podąża
i zmieniam ścianę.
8 0
42 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie