***

pada deszcz krople niepokojąco uderzają w metalową pokrywę dachu
pies biega po pokoju z kawałkiem kości bawiąc się nią jak kot
półżywą ze strachu myszą mogę się złościć i pytać dlaczego

mogę iść za tobą nieść twój cień
z niecierpliwością liczyć kroki patrzeć ci w oczy
a za chwilę w tarczę zegarka

płoszę się gdy tylko słyszę dźwięk twojego tętna
a potem drżę z przerażenia
na myśl o możliwości zrealizowania się Obietnicy
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie