zwyczajnie
•
i znów bez wrażeń minął dzień
rozpłynął się w zmierzchaniu
na meble wolno spłynął cień
kwiaty się chylą w zadumaniu
nic się nie stało nie zmieniło
ktoś się zakochał ktoś zapłakał
komuś się znowu poszczęściło
komuś ptak nocy głucho zakrakał
w gazetach piszą o reformie
ktoś pragnie czyjeś imię znać
toczysz się Życie nieuchronnie
a ja cię kocham
ot psia mać
rozpłynął się w zmierzchaniu
na meble wolno spłynął cień
kwiaty się chylą w zadumaniu
nic się nie stało nie zmieniło
ktoś się zakochał ktoś zapłakał
komuś się znowu poszczęściło
komuś ptak nocy głucho zakrakał
w gazetach piszą o reformie
ktoś pragnie czyjeś imię znać
toczysz się Życie nieuchronnie
a ja cię kocham
ot psia mać