Modlitwa alkoholika

O, butelko! O, złowroga!

Mam ja Ciebie już za Boga!



Ile nocy z Tobą spędziłem,

w kozi róg się zapędziłem.



O, dlaczego jesteś pusta?

Kiedy duszy Twojej pragną moje usta!



Gardło całe obolałe,

wyczekuje wciąż wytrwale.



Oczy smutne patrzą tęsknie,

kiedy wreszcie się zapełnisz.



Głowa, myśli- wszystko boli,

daj pragnienie me ukoić!



żąda Ciebie całe ciało,

ale i tak ciągle mało, mało...



Więc butelko, ukochana,

bądź na wieki wypełniana!
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie