Wyznanie

O przyjaźni
Szukając odpowiedzi,
Wiedziałem, że błądziłem
Wiedziałem, przez cały czas
Lecz czegoś się nauczyłem

Nie byłem mądrzejszy
Niż ten, którym się stałem
Stoję sam, załamany
I nie jestem, z kim być chciałem

Chciałem życie swoje skrócić
Lecz dostałem ostatnią szansę
Jesteś nią ty i nie zamierzam
Od Ciebie się odwrócić

Weź moją dłoń i trzymaj mocno
Może nie dam rady Cie uratować
Lecz jeśli ty upadniesz, to ja też
Gdy jesteśmy razem,
Inni mogą po kątach się chować

Trzymaj się mnie,
Pomogę ci, stawić czoła niedoli
Ta walka niedługo się skończy
Zło ustępuje powoli...

Pochłoń mnie, i odciągnij
Od zła, od tego świata
Nie pozostało nam wiele
Jedno słowo - przyjaciele.

Ból tak znany i sercu bliski
Żal i smutek, towarzyszący od kołyski
Nawet gdy jesteśmy daleko od siebie
Przyjdę, gdy będziesz w potrzebie

Nie mogę przestać myśleć
O tym co będzie, co się stanie
Wiedz, że ma dusza jest zawsze przy tobie
Nawet gdy ciało zostanie w grobie
4
41 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
w błądzeniu się człowiek uczy jak uczy matka dziecko,wiarę miej w sobie i pamiętaj 'ludzie niech za ciebie nie płaczą'jak ja płakałam za ciebie SYNU,zawsze gdy będziesz w potrzebie,pomogę,lecz nie kłam
bo kłamstwo ma krótkie nogi,a w prawdzie wyjdzie zawsze zło,przed którym się idzie z podniesioną głową a nie ze spuszczoną i w grymasie
kto się smieje a kto myśli 'dzień dobry powie' jak dobry wieczór jest nie dla wszystkich tym bardziej noc w:):)
Helen 11 lat temu
Nom szczery wiersz..:) na powitanie plusik:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie