Karykatura Diabła

O życiu
Siedzimy przy jednym stole -
Pijemy do lustra, jakby to było torturą...
Uśmiechamy się tak bardzo podobnie -
Z własnej woli - stałem się jego karykaturą.

Każdej nocy jest mi tak bardzo bliski,
Dzielę się z nim nawet najmniejszą bzdura,
Anioł Stróż zrezygnował z posługi,
Gdyż stałem się diabła karykaturą.

Bar się stał naszym wspólnym piekłem,
Tam demony nie przesiadują przypadkiem.
Diabły tańczą, gdzie duszyczki czyste zmęczone
Bez Aniołów Stróżów - przysypiają nad ranem.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie