Raje rozkoszy

Miłosne
na prośbę nieziemskiej mentorki poustawiałem
literki po kolei

Łódź piękną malowaną kwieciem
kołyszą fale portowej przystani
księżyc się jasno odbija w fal grzbiecie
leżymy złączeni przy krawędzi grani

trwamy tak długo jam ściśnięty w kleszcze
lecz na wytchnienie czasu nie staje
bo nie znasz sytości ciągle chcesz jeszcze
i tak wciąż nowe odkrywamy raje
11
127 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 11 lat temu
:D mózg jest niepojęty :) a co do wiersza- każdego kręci nieznane, więc odkrywanie rozkoszy, to dopiero wyzwanie ;)
Mario Sz 11 lat temu
Dzięki za odwiedziny tak chciałem nieco mózgi poćwiczyć
marcopolo 11 lat temu
Niezłe trzeba cztać nie patrząc
K
kaja-maja 11 lat temu
atka pysytań to jżu mas jar ,raj kołyszą fale w:)
Helen 11 lat temu
:))))
zyga66 11 lat temu
popraw na fal grzbietach/fali grzbiecie...co to jest brzeg grani?...może krawędź grani...:p
Mario Sz 11 lat temu
Witaj Zyga66 zgoda co do krawędzi tak się rozpędziłem u mnie są takie przepiękne widoki ze szczytu skał można oglądać fale morskie i właśnie tych fal każdej z osobna dotyczy ten grzbiet każdy przez chwilę można śledzić w wyścigu do brzegu. Dziękuję za konstruktywne uwagi.
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie