Jak dzieci
Jak male dzieci kroczace we mgle,
pzestraszone szaroscia ta.
Trzymaja sie za dlonie,mocno tak.
Nie puszcza ich,
nigdy.
Bo tylko tak czuja sie bezpiecznie.
Wierza,ze wkoncu odnajda droge,
ktora powiedzie ich na szlak-
gdzie laki
pelne kwiatow i
zapach traw
wilgoc porannej rosy.
I beda zyc w szczesciu
juz tam.
Bez mgiel,
lecz z droga jasna tak.
Trzymajac sie za dlonie,nie ze strachu juz.
Z milosci,
ktora w nich trwa.
pzestraszone szaroscia ta.
Trzymaja sie za dlonie,mocno tak.
Nie puszcza ich,
nigdy.
Bo tylko tak czuja sie bezpiecznie.
Wierza,ze wkoncu odnajda droge,
ktora powiedzie ich na szlak-
gdzie laki
pelne kwiatow i
zapach traw
wilgoc porannej rosy.
I beda zyc w szczesciu
juz tam.
Bez mgiel,
lecz z droga jasna tak.
Trzymajac sie za dlonie,nie ze strachu juz.
Z milosci,
ktora w nich trwa.
0
0
2 odsłon