Jak dzieci

Jak male dzieci kroczace we mgle,

pzestraszone szaroscia ta.

Trzymaja sie za dlonie,mocno tak.

Nie puszcza ich,
nigdy.

Bo tylko tak czuja sie bezpiecznie.

Wierza,ze wkoncu odnajda droge,

ktora powiedzie ich na szlak-

gdzie laki
pelne kwiatow i

zapach traw

wilgoc porannej rosy.

I beda zyc w szczesciu

juz tam.

Bez mgiel,

lecz z droga jasna tak.

Trzymajac sie za dlonie,nie ze strachu juz.


Z milosci,
ktora w nich trwa.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie