Trzy limeryki zoologiczne

Wściekły był pająk ongiś pod Pszczyną,
problem miał bowiem raz z pajęczyną,
a wcale nie tak mały.
Plótł ją bowiem dzień cały
i się zaplątał z całą rodziną.


Gadają sobie koło Tymbarka ,
owadzia larwa oraz poczwarka.
Larwa pyta kiedy zmieni,
się i nabierze deseni,
a tamta na to : nie mam zegarka.


Śmiała się mucha raz pod Opolem,
jakie z kuzynek straszne głupole.
Mają pewnie pusty łeb,
bo latają tam gdzie lep.
Aż sama padła pod… muchozolem.
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie