Trzy limeryki o poetach cierpiących

O życiu
Afekt ma pewien poeta z Brodni,
siedzi to w nim już wiele tygodni.
Kiedy coś tam płodzi,
wena wnet przechodzi.
Zdobył raz puchar… ale przechodni.


Chory poeta ze wsi Iganie,
stracił ochotę raz na pisanie.
Rzekł jemu ktoś : kolego,
pora na coś nowego.
Zabrał się zatem… za malowanie.


Smutny poeta z miasta Świecia,
dumał o życiu na starych śmieciach.
Na twarzy miał maskę p-gaz.
A kiedy nadleciał Pegaz,
zabrał mu skrzydła, po czym odleciał.
5
47 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 6 lat temu
jak to od poetów każdy inny człowiek się wiele nie różni w:)
zwłaszcza kiedy siedzi i wstaje bo taki ku przodowi ma popęd
a tu nic ,gówno jak wena nie chce wyjść hahahahahahaha
I
iron1 6 lat temu
Macieju J.......a co ciebie czeka.....
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie