POGRZEB KŁAMCY

O śmierci
Bez choć poczucia winy i może skruchy
Szedł wolno czarny tłum w głuchym milczeniu
A w nim wszyscy smutni kłamcy i kłamczuchy
Ci co zawsze kłamią w swoim sumieniu

Grą pozorów i zwyczajnej ludzkiej obłudy
W gazetach całe strony- nekrologi
W pośpiechu zamazane ślady i brudy
Nastrój pozostał udawanej trwogi

Nad grobem wygłosił ktoś kłamliwą mowę
Orkiestra grała na nutę fałszywą
Na mogile sztuczne kwiaty kolorowe
A to wszystko było tak jakoś krzywo

Szatana znów przerobiono na anioła
Obłudy twarz z bólu taka nieszczęśliwa
Ociera resztki cynizmu jak ten pot z czoła
Tylko trumna dębowa jest prawdziwa

I ten dół głęboki świtem wykopany
Dzisiaj łgarz umarł lecz kłamstwo przeżyje
Goją się na sercach nieprawdziwe rany
Czarna ziemia całą prawdę przykryje
1
36 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 8 lat temu
no jak to 'pogrzeb kłamcy' Wielebny na ołtarz mało co go wyniesie
gdzie inni na grób splunie a jeszcze inny się tylko :)
K
kaja-maja 8 lat temu
bo choć ziemia
wszystko i wszystkich przyjmie
ale czy zakłamany kwiat dalej zakwitnie
też za pieniądze dupę się całuje
jak też obrabia dusze nie czyste
choć wychwalone jeszcze za zycia w:)
leopard 2 8 lat temu
kłamstwo śmierci się nie boi, za to opłakiwać ją potrafi jak nikt :. . hmm
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie