Mąż włóczni
Staruszek życiem zmęczony
obejrzał się jeszcze za siebie
nie zobaczył choćby cienia
dawno stracił wiarę i nadzieję
rok temu był na pogrzebie
ostatniego czystego sumienia
dziś jego czas jest skończony
coraz słabsze serce matuzalema*
tamten świat nie istnieje
i śladów na drodze już nie ma
obejrzał się jeszcze za siebie
nie zobaczył choćby cienia
dawno stracił wiarę i nadzieję
rok temu był na pogrzebie
ostatniego czystego sumienia
dziś jego czas jest skończony
coraz słabsze serce matuzalema*
tamten świat nie istnieje
i śladów na drodze już nie ma
tak od tej samej włóczni ranę sumienia otrzymujemy
gdzie w życiu nie tylko młodość się liczy
ale podeszły wiek który męczarnie przechodzi
które do nowego świata przez ostatnie pięć lat
wyzuje człowieka któremu przed oczami stanie
ojciec , matka ,siostra , brat i może dzieci wnuki
Człowiek bez sumienia ciężko kona