Dwa limeryki o wiatrakach
•
Telesfor Mędrek gdzieś pod wsią Białą,
pomysłów ciągle miał on niemało.
Pieniędzy też nie żałował,
kiedy raz wiatrak zbudował.
Tylko mu zboże całe wywiało.
Sołtys Jacenty pod Krojantami,
spotkał ostatnio się tam z chłopami.
Pora wezwać Don Kichota.
Za miedzą jakiś idiota,
grozi nam wojną lecz wiatrakami.
pomysłów ciągle miał on niemało.
Pieniędzy też nie żałował,
kiedy raz wiatrak zbudował.
Tylko mu zboże całe wywiało.
Sołtys Jacenty pod Krojantami,
spotkał ostatnio się tam z chłopami.
Pora wezwać Don Kichota.
Za miedzą jakiś idiota,
grozi nam wojną lecz wiatrakami.