Dla mojej Muzy

Egzystencjalne
Tyle myśli codziennie
w głowie się kołacze
tyle codziennie słów

ile z nich zapisać na karcie
aby nie zostały skazane
na zapomnienie i podarcie

tyle snów co wraz z nocą
nadchodzą gwiaździstą
i pryskają bladym rankiem

niczym bańka mydlana
kiedy znów je zobaczę
gdzieś w nieznane odleciały

ile marzeń ciągle mam
tyle do zrobienia w planie
gdyby na cudownej jawie

w połowie się spełniły
jakie byłoby wspaniałe
to ziemskie wędrowanie

ocalone pragnienia które nigdy
nie pozostaną opuszczone
nie sądzę ich i nie oceniam

umoczę jeszcze pióro w kałamarzu
aby poskładać wyrazy
jak szkiełka w witrażu
w strofy zmieniam

myśli sny
i marzenia
nikt nie pamięta ile razy

bardzo kocham moją Muzę
w króciutkiej rymowanej sukience
kiedy przychodzi
jak anioł z ukrycia

biorę ją na ręce
świat chętnie cały oddaję
bo wtedy
pośród zgiełku życia

nowy wiersz się rodzi
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie