8:41 AM pro memoria

O śmierci
To już siedem lat
osiemdziesiąt cztery miesiące

nadzieja że przeminie to co złe
runęła z jasnego nieba
i wpadła w kłamstwa
jako piekła otchłanie

pozostały szczątki
porozrzucane w nieładzie
tysiące

wbite w ziemię niczym drzazgi
ktoś policzył dokładnie ile
blisko sześć dziesiątek

i zaczęli wszystko od nowa
zapisane zostaną ostatnie słowa
może wreszcie
nikt niczego nie przeinaczy
i prawda spotka się z nami

wtedy
czas się zatrzymał w Polsce
na najdłuższą chwilę
choć trwał całą przeszłość i nadal trwa
kto
winny
kto pod murem pogardy stanie

a zawiść jest nieprzenikniona
niczym największa mgła
wszystko ma koniec i początek
i z prawdy nie da się zrobić miazgi

to już siedem lat
rodziny pogrążone w żałobie
w niepojętej rozpaczy


brzoza pod Smoleńskiem
samotna stała
i choć wierzbą nie jest
dziś znowu
gorzko zapłakała
3
37 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 8 lat temu
maciek, dobre, ale niebeznadziejne.
dobrze czujesz, słabo piszesz.
Maciek.J 8 lat temu
a to dobre
bo ja piszę to co czuję ;-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie