Ile nieszczęścia czekając na szczęście
Ile łez wyleje nim radość zagości
Ile dni samotnych nim miłość odnajdę
Ile czasu potrwa walka z sama sobą.
Nadal obce siły w duszy mej mieszkają
Mimo iż je leczę zewnętrznym spokojem
I uśmiech na twarzy
I oczy radosne
Sprytnie ukrywają rozpostarte wnętrze.
Czego chcę od życia?
I od samej siebie?
Krzycząc we śnie ciągle
To mało! To mało!
Walczę.
Papier jak tarcza ochronna
Broni to co jeszcze niewinne zostało.
Ile łez wyleje nim radość zagości
Ile dni samotnych nim miłość odnajdę
Ile czasu potrwa walka z sama sobą.
Nadal obce siły w duszy mej mieszkają
Mimo iż je leczę zewnętrznym spokojem
I uśmiech na twarzy
I oczy radosne
Sprytnie ukrywają rozpostarte wnętrze.
Czego chcę od życia?
I od samej siebie?
Krzycząc we śnie ciągle
To mało! To mało!
Walczę.
Papier jak tarcza ochronna
Broni to co jeszcze niewinne zostało.
2
1
22 odsłon