Dystans
To skończyło się, zanim na dobre się rozpoczęło,
ale istniało, pozostawiając niewidzialny ślad.
Zbudowała to chwila i zabił czas.
Świat nie uległ zmianie,
a nic nie jest takie samo.
To łączyło, tworząc przepaść.
Dystans zbyt krótki, żeby go pokonać.
To dawało ciepło, mrożąc od środka.
Było, jak ufność, oparta na braku zaufania.
To chciało spełniać marzenia,
zamykając im drogę do ich realizacji.
I było, jak lot bez skrzydeł.
Trochę bliżej ziemi, niż nieba.
ale istniało, pozostawiając niewidzialny ślad.
Zbudowała to chwila i zabił czas.
Świat nie uległ zmianie,
a nic nie jest takie samo.
To łączyło, tworząc przepaść.
Dystans zbyt krótki, żeby go pokonać.
To dawało ciepło, mrożąc od środka.
Było, jak ufność, oparta na braku zaufania.
To chciało spełniać marzenia,
zamykając im drogę do ich realizacji.
I było, jak lot bez skrzydeł.
Trochę bliżej ziemi, niż nieba.
w Locie jeden kołuje zanim wystartuje a drugi swobodnością unosi się/
i nie czujesz tego a lecisz/niczym myśl jest jak serce/w dystansie na krótką metę lub do wieczności/a tam mi nie śpieszno gdy marzenia na ziemi spełniam / choć jak żółw do mety dotrze/na skróty nie chodząc w:):)