Lekcja polskiego

O życiu
Śpię przeciągam się lub gram w statki,
tak wygląda zwyczajna lekcja polskiego, moja jak i kolegi z ławki.
Jakieś lektury niby omawiamy, "Jądro ciemności" ?
Później sprawdzian z ich znajomości,
oblany

Czasem nauczycielka wyjmuje kserowane kartki, sam się do siebie uśmiecham.
Dusza się raduje, aż jedną dostanę czekam,
czytam, interpretuję, zglaszam się, odpowiadam, jestem aktywny.
Wszyscy się dziwią, że jestem jakiś inny-dziwny.
piątka z aktywności

Tylko jedna koleżanka która mnie bardzo dobrze zna,
skomentowała z ironicznym uśmiechem, że mam duszę romnatyka.
Wszyscy się śmieją.
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
Leszczu, ja jako kobieta, o podobno w Was facetach żyje przeświadczenie, iż mamy to w naturze, musze sie doczepić:) Wiersz dobry, piszesz o sprawach życia codziennego, które Cie bezpośrednio dotykają. Jeżeli chcesz używać interpunkcji, to musisz być konsekwentny, w pewnych wersach brakuje paru przecinków, kropek... Wersy też bym inaczej rozdzieliła... Ale dawno Cię tu nie było, ode mnie plus :) Według mnie coraz lepiej sobie radzisz:) Widzę w Tobie postęp:) Pozdrowionka
SrokerS 13 lat temu
:) uwielbiałem lekcje polskiego! Za cholerę bym nie grał w statki na lekcjach mojej polonistki ani bym nie odważył się zasnąć... zbyt ciekawe te lekcje :) pozdro leszczu!
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie