Zadrwiłam

Zadrwiłam z pogardzonej twarzy Boga
Żyłam jak dwie dusze
które nie wiedzą co to przestroga

Drogę swoją wycięłam ze srebra i złota
Zapominając całkowicie
czym jest umiaru cnota

Teraz gubię się i tęsknię
za szczęściem szarego człowieka
Bo to jedyne szczęście
które za nikim nie czeka

I szukam miejsca
choć minęłam już siedem rzek i gór
nie udało mi się wypełnić
żadnych z życiowych ról

lecz cicho się zastanawiam jak gwiazdy mogą lśnić
Przecież też nie przestały przed Bogiem w swej dumie tkwić
0 1
12 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 7 lat temu
dumie czy dostojności ?
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie