Od środka
tańczę wokół siebie
wchodząc na wyżyny
własnej częstotliwości
i tutaj kończę się pustką
potem wracam do początku
rozkładając cierpliwie umysł
jak umiem na czynniki pierwsze
ale logiczna nigdy nie byłam
więc wiem że dojdę donikąd...
wchodząc na wyżyny
własnej częstotliwości
i tutaj kończę się pustką
potem wracam do początku
rozkładając cierpliwie umysł
jak umiem na czynniki pierwsze
ale logiczna nigdy nie byłam
więc wiem że dojdę donikąd...
P.S. o, też jaka młoda, swój człowiek ;]