miłość

Miłosne
Dawniej byłam zagrożeniem,
patrzyłam kijem
jak tamten nietoperz,
i chodziłam z postawą przepastną,
brudząc moim dzwiękiem
niebieskie poranki.
nie wiem jak nagle
zawsze byłeś w jakimś miejscu,
i przyszedłeś bez pytania
żadnego ptaka,
umyłeś jaskinie mojej twarzy,
zaprowadziłeś za rękę do
lustra,
i namalowałeś śmiejącego się
boga.
Nie obchodzi mnie już kim jestem
ani kim umarłam,
tak jest dobrze, nazwy się układają,
miłość jest jak jej podejrzenia,
Ty zjawiasz się w moich
lunatycznych snach.
Teraz nawet muchy nie biegają
za mną,
i nawet widzę jak rano biega
morski wiatr zakochany
w dzwięku kochających się pszczół.
Tak jest dobrze, już mogę się popatrzeć
na koty zanim znikną w płomieniach
moich oczu,
i zerkam na głęboki cmentarz
nie widząc nic innego niż
złote i srebrne ogrody.
Tak jest dobrze, miłość, i on...

Znów lunatykuję.
7
67 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ciekawe, ciekawe. Zobaczymy jak to się rozwinie. Będę śledził uważnie. Pozdrawiam
copelza 14 lat temu
choćby za samo y, ale ma kilka zabawnych miejsc :) przymiotnik od słowa lunatyk brzmi lunatyczny. /się/ po /patrzeć/ też trochę wyje.
Larra 14 lat temu
Dzieki copelza, ale mam wlasnie ten problem z gramatyka, jestem pol polka pol hiszpanka, i czasami sie myle...ale poprawie szybciutko ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie