Walentynkowo

Egzystencjalne
Od narodzin dla mnie bije
rytmem stałym płynie płynie
nieuchronnym nieprzekupnym
upływa i nie może się zatrzymać

wciąż karty nowe odkrywa
zmienia tylko cyfry w czasie
i tak myśli biedna ona
ta dziewczyna już nie młoda

całkiem blisko wręcz za chwilę
znowu zmieni moją liczbę
nie wie tylko, że ja ciągle
fruwam tam gdzie się zatrzymał

moje liczby w sercu noszę
kalendarze na ścianie wiszą
więcej zmarszczek mam na licu
siwe włosy pod przykryciem

ale co tam

czuję oddech nastolatki
tańczyć mogę całkiem sprawnie
w marcu znowu kartka spadnie
a ja kocham Ciebie strasznie.
4
51 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 5 lat temu
I tak trzymaj...;))
leopard 2 5 lat temu
a ja miałem cię za stateczną zrównaważoną emocjonalnie
boginię seksu :)
L
Lando2 5 lat temu
I tak trzymaj,....
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie