Każde spojrzenie koi mój ból (przebudzenie)

Miłosne
Budzę się ze snu
co tylko nocą bywał
nad ranem szarym pyłem.

Każde spojrzenie
dotyka mojej duszy
jak dobrze nie mieć marzeń
gdy one są ... tuż, tuż.

Każde spojrzenie
otula moje zmysły
ciało zaczyna czuć, rumieniec
maluje moje lico blade.

Jakże mi pięknieje świat
gdy patrzysz na mnie czule!

I słów nie czekam już.
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 5 lat temu
Coś tu się zaczyna kleić, tylko tytuł bym zmieniła bo lekko patetyczny. Pozdro
L
Lando2 5 lat temu
Pozostałość z poprzedniego, miało być nawiązanie, a zrobił się lekko patetyczny. Dzięki i pozdrawiam.
Helen 5 lat temu
To tylko tytuł, liczy się treść przecież. pozdr
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie