Jak wiatr

O szczęściu
Raz włosy targa dziewczęce
w nieład układa ponętnie
gna polami łąkami
po błękitnym bezkresnym niebie
ciepłem otula pokrętnie
jak zefir radosną wieść niesie.

Innym razem zimnem powieje
twarz smagnie boleśnie
drzewa ugina, wieje i wieje
ciepło odpędza od siebie
i się śmieje, śmieje, śmieje.

Ech ty wietrze! taki jesteś
niczym miłość niespełniona
nie moja, nie moja, nie moja!
4
71 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 5 lat temu
Uuuf....na szczęście;))
Fajna konwencja wiersza. Pozdrawiam:)
L
Lando2 5 lat temu
zawsze jesteś Brzozo dla mnie wyrozumiała, dzięki. Pozdrawiam.:)
brzoza12 5 lat temu
Nie zawsze nie zawsze...Ale podobają mi się Twoje wiersze.:)
Dobranoc.
L
Lando2 5 lat temu
Dobranoc.
leopard 2 5 lat temu
piękna konwencja,
a ugina najfajniejsze:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie