Ogień na tle Niewinności

Kropla krwi wsiąkła w czystą biel śniegu

za nią zazdrośnie następne

ogień na tle niewinności

to był impuls


jedno cięcie sprowokowało kolejne

rozmył się złowieszczy cień

jeszcze wczoraj wkładał

mi żyletki w dłonie.


Minął rok


spadł śnieg

i znów go zobaczyłam

położył czerwony kwiat

na moim grobie.
5
77 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lady Ann 15 lat temu
Nie jestem do końca pewna czy w ostatniej strofie powinno być "spadł śnieg"
muszelka 15 lat temu
Lady Ann proszę Cię usuń ten achraizm z ostatniego wersu.
Avrilianna 15 lat temu
plusik, bo mnie się podoba:)
Gryf88 15 lat temu
Podoba mi się forma i balans słów. Twój wiersz ma jakąś czystą krew nacechowaną wrażliwością oraz subtelnością. Ocena to rzecz gustu, mnie osobiście zainteresował.
Lady Ann 15 lat temu
Tak, oba słowa muszą być napisane z dużej litery, ponieważ symbolizują osoby.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie