nadgryzione jabłko
oblaną jasnym światłem ulicą
płynę w zamyśleniu
wsłuchana w głos Sinatry
zwabiona przez kolejnego Capote'a
opita iluzją nieśmiertelności
po nieprzespanej nocy
wracam na śniadanie
lecz nie u Tiffany'iego
płynę w zamyśleniu
wsłuchana w głos Sinatry
zwabiona przez kolejnego Capote'a
opita iluzją nieśmiertelności
po nieprzespanej nocy
wracam na śniadanie
lecz nie u Tiffany'iego