mezalians

Miłosne
to nie była miłość
od pierwszego wejrzenia
związek miał być tymczasowy

Ty drwiąco patrzyłeś
gdy moje szpilki grzęzły
w brukowej ulicy

a ja na złość Twojemu ego
trzaskałam drzwiami
taksówki

bawiłeś się gdy zbierałam
podpisy w zielonym
notatniku

choć w rewanżu mnie kusiłeś
nie zaistniałam na falach
i stronach Twojej świadomości

im wiosna cieplejsza
moje oczy bardziej zachodzą
szronem

obiecaj mi
że będą jeszcze kiedyś
zielone

zatrzymaj mnie na zawsze
i powiedz że kochasz
mój Krakowie
8
102 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
Klub Poezji 14 lat temu
Kraków -miasteczko piękne/to wyznanie mnie przekonuje.
artpla 14 lat temu
na pewno tytuł mi pasuje:)
Gryf88 14 lat temu
wiersz w porządku tylko mam jedno złe skojarzenie:P kilku pajacy z Krakowa którzy są moimi szefami:( miasto samo w sobie stare i godne jako atrakcja turystyczna:) pozdrawiam
muszelka 14 lat temu
Już Ci pewnie nie raz powiedział.Czuć w tym wierszu miłość odwzajemnioną.
Lady Ann 14 lat temu
ezo, myślę nad tymi zaimkami :) muszelko, masz rację. Choć wiele mu zawdzięczam, wciąż czekam na to decydujące wyznanie :)
Presumpcja 14 lat temu
no no Kraków pewnie się uśmiecha w podziękowaniu, w moim przypadku to już stare dobre małżeństwo, raczej zrzędzimy ironizujemy ale żyć bez siebie chyba się nie da :D
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie