Kamień

Miłosne
Zawsze potykam się
o ten sam pieprzony
kamień

ale nigdy nie wysilę się
by sprzątnąć go
z drogi

kiedyś próbowałam
wygładzić jego
kanty

ale był zbyt opory
na obróbkę
- cholera

już wiem zakopie go
w ogródku pomiędzy
gównami.
9
127 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

S.Patrick 14 lat temu
Hemm, jeśli jesteś w stanie przenieść go do ogródka, bo myslalem, ze jest tak cieżki, że tylko dźwig mógłby go podnieść, ale z drugiej strony o taki cieżko sie potknąć, w każdym razie obaliłaś to w ostatniej strofie. To na cholere go wygładzać, skoro jest to praca bardziej wymagająca od zwykłego, natychmiastowego wyrzucenia go. Takie coś mnie razi xD chyba, że oczywiście Patryk nieinteligentny, nie wie, że jest tu ŁUKRYTY SENS...
Lady Ann 14 lat temu
no widzisz, znów nie zrozumiałeś. Lepiej nie łam sobie główki.
S.Patrick 14 lat temu
hmmm, lub zagłębiając się w odnośnik tego wiersza do życia. Może chodzi o to, że spotykasz się cały czas z tą samą osobą, negatywnie odbieraną. Nie chcesz go wyrzucać, ale starasz się zmienić chodź jest to trudne i w ostateczności go po prostu olewasz... Hmm, jak to też nie to, to już nie wiem xD
Tomasz Halman 14 lat temu
Za każdym razem kiedy czytam Twoje utwory, mam wrażenie jakbyś mnie "dobrze znała".
Pozdrawiam cieplutko.
grazyna1715 14 lat temu
Świetnie napisany wiersz.
Ja tez swój kamień najlepiej zakopałabym w ogródku pomiędzy gównami....., szkoda trudu na szlifowanie! Brawo!!!!!!!
plusik oczywiście
muszelka 14 lat temu
żeby tylko! ale mam nadzieje,że posiadaz też inny,lepszy ogródek ;p
copelza 14 lat temu
cholera, nie zauważyłem ecześniej tego "kamienia":)
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie