blvd.
pod teatrem stoję sama
bez szans na odbicie dłoni
w betonowej masie
jak w fotoplastykonie
przeskakują wytarte
monochromatyczne obrazy
nim odpalę je od papierosa
zaciągnę się raz jeszcze
trującą wonią mętnego życia
bez szans na odbicie dłoni
w betonowej masie
jak w fotoplastykonie
przeskakują wytarte
monochromatyczne obrazy
nim odpalę je od papierosa
zaciągnę się raz jeszcze
trującą wonią mętnego życia