Oddział nr. 2

Mały pokój, łóżka cztery

jedno okno, lustro jedne

W nim osobne charaktery

leczą swoje myśli błędne.

Odpłynąłem w dal swą łódką

sam ją sobie zbudowałem

by muzyka była nutką

ciszy i spokoju chciałem.

Strach powrotu w wielkich falach

strach pozostać- też zatonę.

Dobrze mają ci w szpitalach

horyzontu widzą stronę.

Też tak chciałem no i jestem

docierając resztką wraku.

Chcę po wyjściu z czarnych myśli

nie czuć samotności, strachu.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie