Oddział nr. 2
•
Mały pokój, łóżka cztery
jedno okno, lustro jedne
W nim osobne charaktery
leczą swoje myśli błędne.
Odpłynąłem w dal swą łódką
sam ją sobie zbudowałem
by muzyka była nutką
ciszy i spokoju chciałem.
Strach powrotu w wielkich falach
strach pozostać- też zatonę.
Dobrze mają ci w szpitalach
horyzontu widzą stronę.
Też tak chciałem no i jestem
docierając resztką wraku.
Chcę po wyjściu z czarnych myśli
nie czuć samotności, strachu.
jedno okno, lustro jedne
W nim osobne charaktery
leczą swoje myśli błędne.
Odpłynąłem w dal swą łódką
sam ją sobie zbudowałem
by muzyka była nutką
ciszy i spokoju chciałem.
Strach powrotu w wielkich falach
strach pozostać- też zatonę.
Dobrze mają ci w szpitalach
horyzontu widzą stronę.
Też tak chciałem no i jestem
docierając resztką wraku.
Chcę po wyjściu z czarnych myśli
nie czuć samotności, strachu.