Wiosna, przebiśniegi,
Na twarzach piegi,
Zielone drzew korony,
A ja dalej nie mam żony,
Poetki kochane nie pojmuję,
Która mnie w końcu uszanuje,
Ile jeszcze bzdur pisać muszę,
Żeby pani wiosna uradowała mą duszę.
Na twarzach piegi,
Zielone drzew korony,
A ja dalej nie mam żony,
Poetki kochane nie pojmuję,
Która mnie w końcu uszanuje,
Ile jeszcze bzdur pisać muszę,
Żeby pani wiosna uradowała mą duszę.
0
1
12 odsłon