walne posiedzenie na dębowej starej ławce.

W szarym szumie szarzyzna

wśród kolorów obczyzna

Wyjątkowo nijako

bytność moja przemija

Miłosierdzie i pokora

Seks, alkohol, lisia nora

Gdzie się podziać w naszej nędzy

z braku laku i pieniędzy

Brak bliskości i stałości

zamiast tego pełno gości

Wszyscy obcy tacy mili

nie poświęcą żadnej chwili

zostawiają nas - sieroty

wśród nagości świata słoty.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie