***
Głębia
chrobotania ciszy
śniegu
w mroźną noc
pozostawiającą
pojedyńcze ślady
na mapie mojej przeszłości
otulonej odległym
pomarańczem latarni
mgliście oświetlających
drogę do
gwiazd
z oddali emanujących
ciepłem zrodzonym
w sercach tysięcy
stąpających w niebiosach
dusz
nierównomiernie magicznie
grawerujących firmament
chrobotania ciszy
śniegu
w mroźną noc
pozostawiającą
pojedyńcze ślady
na mapie mojej przeszłości
otulonej odległym
pomarańczem latarni
mgliście oświetlających
drogę do
gwiazd
z oddali emanujących
ciepłem zrodzonym
w sercach tysięcy
stąpających w niebiosach
dusz
nierównomiernie magicznie
grawerujących firmament
0
0
2 odsłon