Panie J.
Zniszczyłeś jej duszę, serce zabiłeś
zmieniłeś w twardy kamień
Myślisz, że nie zawiniłeś?
Te ciemne, ciemne dni czekania
gdzieś uciekła jej wiara
Zgadnij ile łez wylała...
Rosa na róży wydała nowy kieł
ukuło ją w serce
Twoje sumienie od dawna nie istnieje
zrobiłeś tą krzywdę, gdy miała przerwę
ZNIKNIJ natychmiast!
Pozwól jej zniszczyć życiową przystań
daj jej spokojnie żyć
ZNIKNIJ!
By mogła sobą być
WIELKA
zmieniłeś w twardy kamień
Myślisz, że nie zawiniłeś?
Te ciemne, ciemne dni czekania
gdzieś uciekła jej wiara
Zgadnij ile łez wylała...
Rosa na róży wydała nowy kieł
ukuło ją w serce
Twoje sumienie od dawna nie istnieje
zrobiłeś tą krzywdę, gdy miała przerwę
ZNIKNIJ natychmiast!
Pozwól jej zniszczyć życiową przystań
daj jej spokojnie żyć
ZNIKNIJ!
By mogła sobą być
WIELKA