Pan Snu
Świeci księżyc na niebie
Puszcza promyk do Ciebie
Lecz za słaby księżyc nasz
By promyczkiem ogrzał nas
Cóż ma zrobić Łysy Pan
By w noc zimną ciepła dał
Nic nie taka Twoja rola
Wkoło Ciebie gwiazdek sfora
Będziem zerkać z ziemi w górę
I za gwiezdnym cudnym sznurem
Przez galaktyk czar przez chmurę
Ukołysze nas do snu
Ten Twój blask Panie Snu.
Puszcza promyk do Ciebie
Lecz za słaby księżyc nasz
By promyczkiem ogrzał nas
Cóż ma zrobić Łysy Pan
By w noc zimną ciepła dał
Nic nie taka Twoja rola
Wkoło Ciebie gwiazdek sfora
Będziem zerkać z ziemi w górę
I za gwiezdnym cudnym sznurem
Przez galaktyk czar przez chmurę
Ukołysze nas do snu
Ten Twój blask Panie Snu.