TERROR

Egzystencjalne
Strachem podszyte myśli i gesty
Niepewnością dzień witamy
Codzienność
Wielkimi oczami strachu oglądamy

Obcy jest obcy
Znajomy niepewny
Przez ramię spoglądamy
Zagrożenia szukamy

Czy nadejdzie jutro
Czy dokończę zaczętych multum spraw
Czy pojednam się z kimś
Czy przed śmiercią zdążę

A codzienność jest codziennością
Mija paraliżujący strach
Wracamy do starych spraw

Było
Minęło
Gdzieś tam
A my jesteśmy bez strat

Tacy sami wczoraj dziś i jutro
Aż pojawi się strach
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie