Bezsilność

Egzystencjalne
Podmuchem wiatru źdźbła trawy targane
Na krawędzi nocy i dnia balansując
Marionetki na sznurkach
Bezwolne beznamiętne zniewolone

Dusza wyrywa się i łka
W ułomnym ciele uwięziona
Emocjami szarość dnia rozrywam
W ciemności się pogrążam

Szukając spełnienia
Dźwiękami ciszę wypełniam
W przelotnych znajomościach ukojenia szukam
Oszukuję się

Rozczarowaniem i lękiem
Codzienność wypełniona
Zagubiona w błahych sprawach i ulotnych wizjach
Bezsilnie miotam się

W marzeniach sennych szczyty gór zdobywam
By każdego ranka na nowo odkrywać
Sznurki wprawiające w ruch
Podmuchem wiatru targana
3 5
67 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 10 lat temu
tak dusza wyrywa się i łka żeby marzenia się spełniały,
to prawdziwie dobre jest,pozdrawiam
tomek1972 10 lat temu
słabiutko się napisało
Joannes Mas 10 lat temu
Nie się napisało, tylko ja to napisałam. I na talencie mi zbywa, powiem wręcz, że pretenduję do grona najmierniejszych grafomanów, ale możliwość wypowiedzenia swoich uczuć bez tłumaczenia i oceniania jest niezwykle oczyszczające i czasem miło zobaczyć, że nie jestem sama na tym łez padole.
Pozdrawiam
JM
zyga66 10 lat temu
można by może trochę skondensować:

źdźbła targane
na krawędzi nocy
bezwolne marionetki
na więzi
tomek1972 10 lat temu
po przeczytaniu myślałem że się, skoro pretendujesz do grona najmierniejszych grafomanów to ok, -...ale możliwość wypowiedzenia swoich uczuć bez tłumaczenia i oceniania jest niezwykle oczyszczające ...- to czemu sama w innych okienkach się wypowiadasz:), no i nie jesteś sama na tym padole to fakt jest nas mnogo :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie