Zachodzisz . . .

Tęsknota
Maro!
Maro przed którą się chowają
w świetle zbłąkane ćmy

opatuliłaś połowiczną strukturę
ramionami tulisz i Rzeczywistości
śpiewasz kołysankę:
Luli, Luli ...
Przytuleni ty i ja, cały świat

Zasypia jaśniejący przewodnik

powieka ciężka na horyzoncie
znika,

opada
na tej samej drodze

wskazujący drogę druh
Usnął... i nie ma
w objęciach zdradzieckiego cienia

Wstąpił w otchłań Ozyrysa
niekończącej się krainy snu

w apatii bezmiarze
zanurzony
nie słyszę, nie płaczę

Patrzę:
latarek gwieździstych
dziś brak nade mną . . .
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

muszelka 14 lat temu
Jimmy nareszcie coś z mniejszą ilością metafor,coś co wreszcie rozumiem.:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie