W(y)ciągasz Szauszkę

W(y)ciągam kajet mą Szauszkę insynuacji
skrytą w syntetyczej historii.
Gnany przez możliwości, marzenia
a przede wszystkim przez karty wypełnione pojęciami

dotąd nieznanymi,
jednak pod wypływem tej chwili
intuicyjnie umieszczam je w odpowiednim miejscu
nadaje nowe znaczenia.

T
o wszystko w akcie magnifiki- czystego przypomnienia

bo
gdy przypomniało sobie ziarno będąc w glebie
podlane troskliwie matczyną wodą - jak w niebie
że drzewem jest i puścić musi korzenie
tym samym przypomnieniem przypomina niemowlęciu
słodki apetyt ssania, płaczu niewinnego,
chodu niedoskonałego i proces ciągłego szukania. . .

i tak przypomina przypomnieniem przypomnianym
potworne rżenia pulsu pulsującej fontanny
że cień uśmiercany jest przez drugi i kolejny
w kolejności nieskończonej ...

to wszystko wpisane na autostradzie świtu
w drogowskaz zera czy "o" panny?

A mgła zadumania wsłuchanego w słowa
instynktu przyrodzenia,
przysłania dalej zasługi delikatności . . .

Zrób to....
no dalej....
bez oporów
postaw minus
gdy niezrozumienie cie przerasta
tak łatwiej
3
17 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie