Rokokowa huśtawka

Miłosne
Werona zarosła wierzby płaczem
nad modlitwy rzeki pragnień
pomieszane cichym wiatrem
wśród grozy sennych marzeń

Spadająca kropka deszczu
gwiazdą znad planety
spływa nutą z dachu
i gładzi po twarzy:

Tułając się po zielonych polach
rzeczywistość przywołał
w znudzonym obudziły się tęsknoty. . .
Walc weselny nagle w sali
klamka opadła
wbiegła śniegu pani

Złocista muszla
długa- biała suknia
falująca jak morze
pod krokiem

Blady aksamit
rumieniące słońce
nostalgia bycia jej
srebrzystym pantoflem na nodze

rozbujana huśtawka wspomnień

Wraz z kielichem wina
płacze wierzba
truchleje dębina

myśli dzień świra
trafiła w czułe miejsce
zbierał dla mniej
połamane klucze

Spadła niespodziewana
jak płatek na nosek
jakże mógłbym zapomnieć
Rokokowa dama zapłakała . . .

"A ludzie mówią i mówią uczenie
że to nie łzy są, ale że kamienie,
I- że nikt na nie nie czeka!"
1
56 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Avrilianna 15 lat temu
Robię to ze względu na twoje zachcianki, komentuję to:(
Troszkę nie rozumiem i szczerze? Nie chcę zrozumieć, rozumiesz? Bo jeśli nie, to ja rozumie ciebie, że ty nie rozumiesz...mnie:!
K
kapitan 15 lat temu
niezrozumiały bełkot niestety.
poema104 15 lat temu
muszelka 15 lat temu
Ja nie wiem co powiedzieć o tym wierszu,zastanawiam się i nie wiem.Chciałeś refleksji.Rozbujana huśtawka mi się podoba.
Jimmy 15 lat temu
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie