Pismem automatycznym

O życiu
Pismem automatycznym
zaświecić chciałem upaść i skonać
lecz ciągle zapominam
o nożu periodycznym
i kodeksie towarzyskim tej świątyni

Odszukałem w galimatiasie miasta
tę chęć zaspokojenia i znowu mogłem
napawać się zdobyczą
konsumpcjonizmu

I czasem tylko ciągle
zastanawiam się czy mało ?
Strawy dla sobie-panków
wdzianek i instynktów przednich . . .

Wyznając pewien grzech w dzienniku
by inny ukryć wstręt
w śmietniku
tak ciężko pogodzić się z Prawdą
zamkniętą w butelce zakorkowanej

Zjadłem swój ogon wędrując niewiadomą
wciąż w to samo miejsce
powtarzając w kółko na zakręcie
słowa tego samego rozdwojenia

Końcówkując zachwycam ideą się
czekając na formę ?
czy nadając wydziwięk pierwszy
schizofrenia, histeria, neriwca
to widze

Neuroza na tle seksualnym
zjada swe dzieci
jak rewolucja przez gilotynę . . . . .
1
27 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

yeti 14 lat temu
przykro mi to mówić, ale to jest grafomania czystej wody.
Jimmy 14 lat temu
nie widzę tu rymów w stylu szedłem sobie przez wieś, za mną szedł grześ nie wiem gdzie jest ale chyba zrobił jakiś gest pokazał palec środkowy, ukazując czystą formę w sposób groteskowy ....poczytaj trochę literatury, psychologii, albo choćby szewcy Witkieicza ... bo bez tego sobie -panku nie zrozumiesz tej drogi ... i rzeki którą płynie twe życie ...
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie