Nad stanem polskiego terroryzmu

Pamięć
Nad stanem zawisła cicha pogarda
grudniową szarością rozlała kubeł zimnej wody. . .
Krzykiem syreny zwiastowała strach i poddanie się pieśni
zerwała kołdrę- wyrwana ze snu ariergarda . . .

Petardą zaskoczył obraz na właściwy tor
rozbudził trwogę i zgaszony promyk serc.
Choć godność niespokojna jak gong wprawiony w ruch
co głucho odbija się od ścian- życiem jak śmieć. . .

Pożarta w spodniach przez łakomstwo
otwórz zaspane oczy Madonno!
To nie wojna a słychać huk
dym spowija powoli blask medali . . .

~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~

To nie orgazm . . .
A przeraźliwy jęk więźniów
na ścieżce zdrowia . . .

Dzisiaj w złożonych dłoniach- pamięć
chwila z minuty na minutę
czysty chłód przybliża jeszcze raz:
łazienkowe drzwi zakrwawione ...

Gdy nauczycielski głos mówi:
- Za poległych dziękuje . . .
6
41 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

muszelka 14 lat temu
lubię cię czasem poczytać, nikt nie pisze tak specyficznie jak ty!
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie