Miasto Karciane

Domki z kart
ustawiam
ostrożnie delikatnym
skinieniem dłoni
Wystarczy minimalny błąd
i
ru
nie



wszystko to
co do tej pory było moim dziełem
Gmachy z kart buduję
a wiatr i jego złośliwy podmuch
Nie pozwalają mi dokończyć




Za-
-cznę
na
nowo.
Spokojnie


bez nerwów.

zanucę sobie mantrę
by moje ruchy stały się
perfekcyjne.

"Gaur- Ra- Ang- Ga Ni- Tai- Gaur"
czujesz te wibracje

Zbuduję świątynie z słów
Bo robi się to tak samo
jak wieże z kart

Te mosty i akwedukty
łączące nas ludzi
Niewerbalnie

Te słowa jak domy
i domy ze słów

Możesz je zniszczyć
zdmuchnąć złośliwe
to zależy tylko od Ciebie.

Bo poezja jest takim
DOMKIEM Z KART.

czasem pik
czasem kier

to gra

Ale nie musisz się ze mną zgadzać
nic na siłę
5
36 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 12 lat temu
tak tak :) - wiersz pozostawia wrażenia - szkoda, że takie... ulotne ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie