Dzwoniąc. . . pisząc SMS-y

Telefonowy przyjacielu,
powierniku sekretów ludzkości
Nie musisz nic mówić
zawsze wysłuchasz . . .

Gdy bóle przedporodowe
i ulatują pierwsze wody
z mej macicy . . .

Te kłamstwa i oszustwa
łudząc się,
że miłość
wszystko
zniesie
i wybaczy . . .

Piekielny szloch
trawi duszę,
gdy rodzę te słowa :

Walka o przetrwanie,
dwóch wrogów
miłości i doczesność
Wraz ze wschodem
księżyca nas
rozdziela . . .

A źródło nadal płonie
tam skacząc
w sam ogień
pokonałem się . . .

On szyderczym spojrzeniem
wymaga od słabego ogniwa
Przyznania się,
Przezwyciężenia . . .

Te łzy są
czystym roztworem
soli i wody- wrzątek słony
na ziemniaki
czy jajko . . .

Gówno warte,
gdy proces
dobiegnie końca

natomiast
bardzo istotne
dla jajka
czy ziemniaka

Przyczyny dla której uroniłem
choć krople niejedną . . .

Dzwonek szkolny

na przerwę

niesie

twój dotyk
twój pocałunek

wtedy słońce wschodzi
by nas przywitać !

I tak zapamiętale
wsłuchuje się tylko
w te dźwięki . . .
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie